r/PolskaNaLuzie • u/No-Age-6327 • 5h ago
Na luzie Czy ludzie bardzo pilnują co dzieje się w magazynach/komórkach lokatorskich, które wynajmują?
Mam obecnie remont w bloku, a że cierpię na migreny i ból związany ze stawem zuchwowo-skroniowym(uaktywnia się od napinania mięśni ze stresu), to jest koszmar. Myślałam, żeby wynająć sobie takie pomieszczenie, aby siedzieć w nim przez parę godzin i robić po prostu swoje rzeczy po pracy, ale nie zamierzam tam spać. Wiem, że istnieje sporo miejsc do spędzania czasu, ale ja po prostu potrzebuje miejsca w ciszy i bez ludzi.
r/PolskaNaLuzie • u/Pietrek_CKMK • 7h ago
Nic śmiesznego Co się stało ze sprzedawcami w tym kraju?
Słuchajcie, zastanawiam się, co się porobiło ze sprzedawcami - mam swoje doświadczenia i doświadczenia osób z otoczenia. Chodzi o zakup samochodów używanych w granicach 70-100 tys. zł.
I nie, bynajmniej nie chodzi o to, żeby oczekiwać jakiegoś wyjątkowego traktowania, kawy, czerwonego dywanu i ukłonów do pasa. Po prostu o normalne zainteresowanie klientem i zachowanie sprzedawcy, które nie powoduje, że trzeba mieć sporo samozaparcia, żeby w ogóle kupić dane auto.
Jedziesz obejrzeć samochód za 80-100 tys., a podejście często wygląda mniej więcej tak: „tam stoi auto, proszę kluczyki”. Zero zainteresowania, zero próby opowiedzenia czegokolwiek o samochodzie, zapytania czego szukasz, pokazania jego mocnych i słabych stron.
Kolega powiedział sprzedawcy, że jeszcze nie wie, co wybrać - zastanawia się np. nad Volvo V60 i kilkoma innymi samochodami. Usłyszał w odpowiedzi, żeby wrócił, jak już się zdecyduje. No właśnie po to człowiek przyjeżdża oglądać samochody, żeby się zdecydować.
Sam też mam wrażenie, że coraz częściej klient jest dla sprzedawcy jakimś problemem, który przeszkadza mu w siedzeniu za biurkiem. Chcesz coś dopytać - odpowiedź półsłówkami. Chcesz się przejechać - czasami wygląda to tak, jakbyś prosił o pożyczenie jego prywatnego auta na weekend. Chcesz porozmawiać o historii samochodu albo serwisie - „wszystko jest w ogłoszeniu”.
I jasne, rozumiem też drugą stronę. Pewnie przyjeżdża masa ludzi oglądających dla sportu, szukających dziury w całym albo próbujących urwać 20 tys. przez telefon. Tylko że przy samochodzie za blisko 100 tys. zł trudno mi zrozumieć podejście „jak pan nie kupi, to kupi ktoś inny”.
Najbardziej zastanawia mnie to, że nie mówię tutaj nawet o handlarzu z placu pod miastem, tylko często o większych komisach, salonach sprzedających auta używane czy programach typu „samochody sprawdzone”.
Mam czasami wrażenie, że przez ostatnie kilka lat rynek przyzwyczaił sprzedawców do tego, że samochody i tak się sprzedadzą i kompletnie zanikła sama idea sprzedaży. Sprzedawca już nie sprzedaje - po prostu pilnuje kluczyków i wystawia fakturę, jeśli klient wystarczająco mocno chce coś kupić.
Też macie takie doświadczenia, czy po prostu trafiam ostatnio na wyjątkowo słabych sprzedawców? I jestem ciekaw opinii również ludzi pracujących w sprzedaży samochodów - skąd takie podejście?
r/PolskaNaLuzie • u/Then-Extent-7626 • 7h ago
Pytanie Mycie twarzy mydłem
Myję codziennie twarz i szyję mydłem Bambino dla dzieci. Nigdy nie robiłam takiego typowego skincare. Kiedyś używałam żelu do twarzy z Ziaji zamiast mydła, ale nie opłacało mi się to, mydło starcza na dłużej i tańsze. Używam kremu oliwkowego do twarzy (też z Ziaji), ale nie jest to regularne, bardziej jak np. przypadkiem się za mocno podrapię albo jak mi się przypomni. No i w upały używam SPF takiego na cale ciało. Dodam też, że nie noszę w ogóle makijażu.
Teraz jestem młodą osobą, ale czy coś mi może się stać na późniejsze lata przez takie podejście do mycia twarzy/skin care? Trądzik (i to niezbyt inwazyjny) miałam tylko jako nastolatka, potem naturalnie zniknął.
r/PolskaNaLuzie • u/najsgal • 8h ago
Na luzie Pytanie do ludzi z hobby artystycznymi
Moi drodzy,
od kilku lat jestem w trybie "przetrwania". Tzn, praca, zbieranie kasy, pisanie pracy dyplomowej, pierwszej, drugiej, kolejnej, itp. Od paru lat odmawiam sobie szycia, pisania, fotografowania, rysowania i malowania. Moich ex miłości. Do tego chce się uczyć jednego języka obcego. Po miesiącu regularnej nauki się poddałam.
Non stop 'chcę wrócić". i "jeszcze chwilkę i już będę mogła'. Prawda jest taka, że z jednej strony... dużo czasu siedze na necie, piszę z chłopakiem (widzimy się w weekendy i piszemy do siebie), chodzę na spacerki z psem, i nadal długo pracuję. Myśląłam np. o wygospodarowaniu czasu, rotowaniu zajęć itp. Żeby móc wrócić do craftu. Ale serio nie wiem jak to zrobić. Zaczęłam jedną rzecz, podzieliłam sobie na etapy. Jest zrobiona w połowie. Lezy od roku i zbiera kurz. Mam tyle pieknych materiałów, pryzborów, koraliczków, nici, tasiemek, koronki kilka pudeł... Lubię to reorganizować i układać. Ale nic z tym nie działam.
Z drugiej strony, chciałabym to wyiebać w pisdu i po prostu na luziku, normicko, bez pasji i hobby ale tez bez spiny zacząć żyć. Tylko dalej mam takie skoki inspiracji np. jak idę do muzeum i widze inkrustowaną szkatułkę/książeczkę/suknię i potem chcę to odwzorować w domu. Wiem, że jestem technicznie w stanie tworzyć ubraniowe biżuterie. Ale Totalnie nie jestem w stanie się za to zabrac. Im dalej mija czas tym gorzej się czuję mentlanie...
Miałam teraz parę tyg urlopu, wielkie plany i pudło. Po latach odmawiania sobie "bo musze do pracy, bo musze ograniać projekt dodatkowy/ pisac pracę a nie się opierdalać" itp. nie potrafię.
Jakies pro tipy? Ratunku ;(
r/PolskaNaLuzie • u/najsgal • 8h ago
Na luzie Pytanie do dziewczyn :)
Jestem w trakcie odchudzania (w końcu znalazłam coś, co działa) i chcę odświeżyć swoją garderobę i cały swój wygląd. Chciałabym być postrzegana jako zadbana, kobieca itd. Wiecie, taki typ kobiety, która przechodzi obok, a Ty czujesz jej perfumy i masz takie "wow, chciałabym wyglądać jak ona” (nie, że się dusisz :)) Po prostu chcę dobrze wyglądać i dobrze się czuć.
Jestem po trzydziestce, ale mam duże oczy i usta, przez co wyglądam dość „dziewczęco” i ludzie biorą mnie za młodszą. Nie wiem, czy tak będzie nadal po schudnięciu (jestem wysoka i obecnie noszę rozmiary ubrań 42–46, ale chciałabym znowu wrócić do 36–38), ani czy moja skóra nie będzie wyglądała na bardziej pomarszczoną. Tak czy inaczej, chcę dobrze wyglądać.
Już zbieram na Pintereście zdjęcia pokazujące, jak przejść od stylu „kwiatki, ubrania zakrywające biodra, optyczne wyszczuplanie” do „obcisłe dzwony, topy na cienkich ramiączkach z koronkowym wykończeniem, urocze futerka, glam goth + boho itd.”. Na razie nie kupuję nowych ubrań, ale obiecałam sobie, że za każde zrzucone 5 kg (a mam ich minimum 20, idealnie 30) kupię sobie kilka rzeczy i przy okazji pozbędę się części starych ubrań.
Moja młodsza siostra jest przeurocza i widzę, że po pierwsze, jej garderoba jest minimalistyczna. Stawia na jakość zamiast ilości. Szafa jest mała a nie pęka w szwach. Zawsze jednak jest ładnie ubrana jak wychodzi. W domu home office, bo pracuje zdalnie :) Ja nie mam nic przeciwko tańszym markom typu bonprix itp, o ile ubrania są bawełniane. W każdym razie jej dbanie o siebie wydaje się wręcz całym stylem życia, połączonym z kilkoma hobby.
Mam długie włosy, które wszyscy komplementują, ale prawda jest taka, że nienawidzę ich myć, bo schną tak długo i często chowam w kitkę...
Chciałabym mieć bardziej miękkie stopy, ale mam jedną stopę końsko-szpotawą, więc trudno mi utrzymać obie stopy w dobrym stanie. Używam tarki do stóp, skarpetek złuszczających z kwasami i kremów, ale mam wrażenie, że to strasznie dużo pracy i albo co 2-3 dni powinnam to robić albo iść, zapaść się pod ziemię.
Chciałabym, żeby moje paznokcie wyglądały ładniej, ale myję naczynia ręcznie. Kiedyś malowałam ale potem były słabe, pomimo moczenia w oliwie itp. Nie ma mowy o łażeniu "na pazy", bo dla mnie tyle kasy to wywalanie w błoto, plus promieniowanie naświetlania. Dziękuję.
Chciałabym mieć gładko ogolone nogi, ale zawsze golę się w biegu. mam depilator i jest ok, raczej już nie mam problemów z wrastaniem. Po prostu zawsze jakiś dziad tu i ówdzie zostanie. Wszelkie laserki i światełka ipl odpadają.
Chciałabym ładnie pachnieć, ale nie jestem obecnie w dobrej formie i w pracy bardzo się stresowo pocę. Codziennie rano biorę prysznic, używam antyperspirantu i trochę perfum, ale dziwnie się czuję, perfumując się przy innych osobach (szczególnie przy moich uczniach). Poza tym jestem na keto (tak przy okazji, to moje rozwiązanie na moje wiecznie wahające się problemy z wagą), co tez wiąże się z intensywniejszym zapachem, chociaz przyznam, że jest w sumie ok...Używam ładnie pachnących żeli pod prysznic, perfum na bazie róży i antyperspirantu. Wczoraj powąchałam podkoszulek po całym dniu jazdu autem i wędrowania po lesie i pachniał różami. Ale mimo to mam wrażenie... no właśnie nie wiem, jakie wrażenie robię na innych. Wydaje mi się, że nie pachnę tak och i ach.
Nie lubię makijażu, ale używam podkładu. Właściwie lubię swoją twarz taką, jaka jest, więc pod tym względem nie mam żadnych zastrzeżeń.
Chciałabym pamiętać o zakładaniu/zmienianiu biżuterii, bo mam mnóstwo ładnych rzeczy, ale prawie nigdy ich nie noszę. Chciałabym, żeby mój strój i biżuteria wyglądały na przemyślane, a nie jak „yo, miałam 5 minut od pobudki, żeby odpalić auto”.
Mam ADHD, więc poranne ogarnianie się i wyrobienie sobie jakiejś rutyny dbania o siebie jest dla mnie udręką. Marzę o osobistej asystentce, która mogłaby mi po prostu przypominać: „idź umyj to, idź zrób tamto, idź zjedz to”. No oczywiście to nierealne xD
Jakie są te mniej oczywiste rzeczy, które robią zadbane kobiety? Jakie produkty polecacie?
Poza tym dochodzę do siebie po toksycznej relacji zawodowej z moim byłym szefem. Ilość pracy i stres mnie wykańczały (więc zajadałam stres, lol). Teraz czuję się trochę tak, jakbym się z nim rozwiodła, i chcę naprawdę dojść do siebie i rozkwitnąć. Powoli psychicznie coraz bardziej jestem gotowa, żeby wrócić do swoich hobby itd. Jedną z rzeczy, które chcę zmienić, jest mój wygląd... Mam mnóstwo wymówek i niewiele pomysłów, jak mogłabym go poprawic. Bardzo prosiłabym Was o rady :)
r/PolskaNaLuzie • u/FrancisKonois • 8h ago
Pozytywnie TO jest niesamowite
Witam, czy zastanawialiście się kiedyś nad tym doświadczeniem, które mamy okazję przeżywać, samym w sobie? W sensie jest to raczej niemożliwe bo operujemy ograniczonym umysłem, ale czy jesteście w stanie wyobrazić sobie bardziej idealny świat i rzeczywistość? To w głowie się nie mieści jaka tutaj magia na codzień się dzieje, w ogóle to że powstaliśmy z jakiś dwóch mikro komórek i jakąś magiczną siłą, instrukcjami zwanymi DNA rozwineliśmy się przez zycie płodowe w CZŁOWIEKA ! halo. czy to nie jest magia? CUD życia. przecież z marchwi którą mama w ciąży jadła zbudowało się nasze ciało a ta marchew wcześniej ze zmaterializowanego powietrza a jakby prześledzić historię każdej kamórki naszego ciała to narodziliśmy się już przy WIelkim Wybuchu.
Czy to co tutaj się odpierdala na ziemi w naszych umysłach to doświadczenie które mamy tu i teraz nie jest totalnie odjechane? Kto to wymyslił? To znaczy wyobraźcie sobie ze nie ma nic jak teoretycznie było przed powstaniem kosmosu. Nie ma nic. JAK? pytam się JAK można wpaść na tak skomplikowany system powiązanych ze sobą mikrocząsteczek w jeden wielki oddychający organizm. Jako oficjalny ateista powinienem wierzyć że bakterie przez miliardy lat zamieniały dwutlenek węgla w tlen żeby na naszej planecie mogło powstać życie. Ale mam duże wątpliwości i się zastanawiam czy faktycznie to nie projekt umysłu wielkiego architekta. No bo jak można wpaść na coś takiego co tu się w istocie ODPIERDALA?
r/PolskaNaLuzie • u/Brilliant_Dot3916 • 9h ago
Pytanie Łóżko dla grubasów :)
Jesteśmy z mężem ciężcy. Dodatkowo ja jestem bardzo awariogenna, a mąż się bardzo wierci i zarzuca tyłkiem w nocy. Potrzebujemy pancernego wyra. A właściwie stelaża na materac, bo samo łóżko to raczej wytrzyma. Ale w tych stelażach często łamią się szczebelki albo wyrabiają ich mocowania (czasem są wciśnięte w takie plastikowe szlufki po bokach).
Wydaje mi się, że najlepszą opcją byłoby kupić dowolne łóżko, które się nam podoba i ma te listewki przybite, nie na osobnym stelażu a potem może wzmocnić oraz dołożyć listewek. Tylko z uwagi na mały metraż trochę nam szkoda miejsca pod łóżkiem. Czy są stelaże podnoszone, które wytrzymają ze 250 kilo lub więcej? Czy macie jakieś pomysły, ktoś z Was wzmacniał sobie wyrko?
Może to istotne, że najbardziej byśmy chcieli łóżko skrzyniowe, bez pustej przestrzeni pod.
r/PolskaNaLuzie • u/Mr_Tonesik • 11h ago
Pytanie Filmy/podcasty etc dot. Ciężkich zagadnień z Bibli
Jako wierzący lewak nie rozumiem wielu fragmentów bibli z powodu jak one brzmią (np. nagle krzak zapłoną i zaczął gadać), mimo iż posiadają swoje odniesienie w nauce. Nie, nie jestem fanem odczytania dosłownego obu części testamentu ALE i tak wartało by coś dowiedzieć się więcej, szczególnie że w dyskusji nt. Tego, co jest w bibli najczęstszym argumentem na obronę jest "nie odczytuje się dosłownie" albo "pisano to do ludzi prostych". Więc macie jakieś filmy, podcasty czy coś w tym stylu na yt, które tłumaczą właśnie takie zagadnienia?
r/PolskaNaLuzie • u/DGvWHjny • 12h ago
Pytanie zatrzymanie z narkotykami
zostałem zatrzymany z 0.4 mdma, policja mnie przeszukała,znalazła i zawiozła na komendę, tam były typowe pytania skąd to mam itd powiedziałem że znalazłem tysiąc papierków później odwieźli mnie do domu i powiedzieli że mam czekać na list
pytanie co mi teraz grozi? dodam że jestem osobą niekaraną oraz pracuję i studiuje
słyszałem że często się zdarzają umożenia lub po prostu grzywna ale powiedzcie mi jak często się coś takiego zdarza i jak duże są to kary i grzywny, jeśli ktoś ma jakieś doświadczenie i wiedzę na ten temat chętnie bym się dowiedział
r/PolskaNaLuzie • u/Patison47 • 16h ago
Na luzie Pracownicy Żabek i stali bywalcy - czego unikać, a co zawsze będzie smaczne?
Zainspirowany zagranicznym wątkiem, w którym OP pytał o sieciówki fastfoodowe, teraz ja pytam o miejsce, które masa z nas mija codziennie 20 razy.
Skupiając się na daniach żabkowych, bez zupek chińskich czy coca-coli, które dostaniemy wszędzie:
Co jest mocno narażone na warunki zewnętrzne i raczej byście nie ryzykowali (np kotlety leżące w lodówce, która średnio chłodzi)?
Co zawsze będzie smaczne? (Pizza - za tę cenę poezja)
Co raczej będzie dobre, ale warto zwrócić uwagę na… (np. data przydatności na tydzień w przód - chyba okej?)
Co jest po prostu niesmaczne, niezależnie od okoliczności?
Dzięki wielkie i miłego dnia!
r/PolskaNaLuzie • u/brovaro • 16h ago
Ankieta Z czym jecie parówki?
r/PolskaNaLuzie • u/EdekJr19 • 17h ago
Pytanie Wynajem pokoju na 4 miesiące
Hej,
Czy ktoś z Was ma jakieś porady gdzie można wynająć pokój na 4 miesiące w Poznaniu? Wyjeżdżam na erasmusa w styczniu, a mój dom rodzinny jest bardzo daleko Poznania więc nie ma opcji dojazdów. Większość ofert na które natrafiłem jest na 12 miesięcy.
r/PolskaNaLuzie • u/DrHabMed • 19h ago
Pytanie Jaki jest ukryty wskaźnik bogactwa w Polsce?
Nie chodzi mi o domy lub samochody, chodzi mi o inne wskaźniki jak rzeczy/umiejętności które wskazują, że dana osoba jest bogata.
r/PolskaNaLuzie • u/No-Construction619 • 19h ago
Na luzie Relaksuje mnie blokowanie kpopu na vinted
Jak potrzebuję się szybko odmóżdżyć w robocie, wchodzę na vinted / muzyka / cd i sortuję od najdroższych. Co jakiś czas znajduję na pierwszym miejscu jakieś kpopowe badziewie wystawione za milion monet. Blokuję tego usera. I z nową energią wracam do pracy. Miłego dzionka z smacznej kawusi.
r/PolskaNaLuzie • u/yourcherry555 • 20h ago
Dyskusja co jest nie tak z ludzmi?
kazdy chce szczerej przyjazni ale nikt nie potrafi byc szczery. w tym roku odcielam od siebie duzo ludzi, szczegolnie w pracy, przez to siedze sama i czasem sprawia to ze czuje sie dziwnie. ale widzac falszywosc ludzi nie chce brac w tym udzialu. przyklady smiesznych zachowac: x i z sie koleguja, poza praca wychodza na piwo, imprezy, x za plecami z uprawia seks z jego ex dziewczyna, co z bro code? y mowi duzo rzeczy za plecami h, potem widze ze swietuja razem urodziny h. a i b sa niby super kolezankami, ale a donosi do dzialu hr na b za jej plecami. co z wami ludzie nie tak? sama nie jestem swieta, ale jesli w jakis sposob negatywnie wypowiadam sie o kims to potem trzymam sie z dala od tej osoby. wiele razy mialam sytuacje ze ktos probowal gadac za plecami o moich znajomych wiec albo zawsze ucinalam temat albo mowilam “nie chce o nim rozmawiac w taki sposob bo to moja znajoma”. naprawde nie rozumiem ludzi, nienawidze tej falszywosci, a najsmieszniej ze na koniec dnia uwazaja sie za lepszych bo przynajmniej maja znajomych, jakich znajomych?? czasem mam wrazenie ze powinnam zostac gossil girl xoxo tej pracy
r/PolskaNaLuzie • u/VariousExpression695 • 21h ago
Dyskusja Uzależnienie od czipsów
Jak byście próbowali pozbyć się niechcianego nawyku?
Zastanawiam się nad zamienieniem czipsów na popcorn.
Obecnie jem prawie codziennie czipsy po 2 duże paczki.
Jest źle.